Skip to main content
Spokojny dzień na Jeziorze Skadar — pelikany, wino i średniowieczny klasztor

Spokojny dzień na Jeziorze Skadar — pelikany, wino i średniowieczny klasztor

Zanim poranna mgła opadła

Wypłynęliśmy z Virpazaru o 6:45. Drewniana łódź wyślizgnęła się z małego portu, zanim słońce zdążyło wyczyścić góry na wschodzie, a jezioro było jeszcze w tym stanie wczesnoporannej niejednoznaczności, gdzie niemożliwe jest powiedzenie dokładnie, gdzie kończy się woda, a zaczyna niebo. Wzgórza po stronie albańskiej — widoczne po południowych odcinkach jeziora — były głębokoniebiesko-fioletową sylwetką. Trzcinowisko wzdłuż północnego brzegu kołysało się w powolnym zbiorowym drżeniu.

Nasz przewodnik, mężczyzna z Virpazaru, który wypływał łodziami na to jezioro od trzydziestu lat, wyłączył silnik w pierwszym trzcinnowym kanale i poczekał. W ciągu dwóch minut pojawił się pierwszy pelikan dalmatyński: prehistorycznie wyglądający ptak ogromnej rozpiętości skrzydeł, biały z czarnymi końcówkami skrzydeł i pomarańczowo-żółtym workiem pod dziobem. Potem trzy kolejne. Potem luźna formacja może dwudziestu.

Jezioro Skadar — Szkoderskie Jezioro w języku czarnogórskim, Liqeni i Shkodrës po albańsku — leży na granicy czarnogórsko-albańskiej i jest największym jeziorem na Bałkanach: ok. 370 km², choć powierzchnia zmienia się sezonowo. Jest tu listeen Ramsar ważny międzynarodowo, dom dla ponad 270 gatunków ptaków, w tym kolonii pelikanów dalmatyńskich, jednej z największych w Europie.

Dryfując przez trzcinowisko

Kanały między trzcinami są w niektórych miejscach tak wąskie, że trzciny muskają obie strony łodzi jednocześnie. W kanale otwarta powierzchnia jeziora znika całkowicie. Poruszasz się dźwiękiem — kapaniem wody z wiosła, nagłym eksplodowaniem czapli purpurowej startującej z trzcin trzy metry dalej, odległym krzykiem błotniaka.

Nie jesteśmy poważnymi ornitologami. Ale nawet z tym zastrzeżeniem, gęstość i różnorodność ptactwa na Jeziorze Skadar wczesnym rankiem jest genuinely uderzająca. Ptaki przychodzą do ciebie.

Klasztory na wodzie

Wybrzeże jeziora i jego skalne wysepki kryją serię prawosławnych klasztorów datowanych z okresu średniowiecznego serbskiego królestwa Zety: Kom, Starčevo, Beška, Moračnik — każdy zajmuje skaliste przylądek lub wyspę, co czyniło go obronnym w burzliwych średniowiecznych wiekach.

Klasztor Kom, założony w XIII wieku i przebudowany kilka razy, siedzi na skalistym przylądku wychodzącym w zachodni fragment jeziora. Dojazd łodzią z Virpazaru zajmuje ok. 40 minut. Klasztor nie ma dostępu drogowego — łódź jest jedyną opcją.

Mały kościół w Komie zawiera średniowieczne freski, które przetrwały stosunkowo słabo. Ale lokalizacja wynagradza wszystko. Mnich lub opiekun, który przyjmuje odwiedzających — wspólnota jest maleńka, czasem jeden starszy mnich — często pokaże ci wnętrze i wyjaśni historię w urywkowym, ale entuzjastycznym angielskim. Siedzieliśmy na dziedzińcu przez dwadzieścia minut, patrząc na jezioro i góry i nieprawdopodobny fakt, że ten klasztor istnieje w tym konkretnym miejscu, otoczony wodą, od ośmiu wieków.

Przerwa na wino w Pavlovej Stranie

Żaden dzień na Jeziorze Skadar nie jest pełny bez wina. Północne wybrzeże jeziora — szczególnie obszar wokół Virpazaru i wioski Rijeka Crnojevicia — produkuje wino co najmniej od czasów średniowiecza. Lokalny szczep Vranac rośnie dobrze na wapiennej glebie ponad marginesami jeziora.

Degustacja wina w winnicy Pavlova Strana

Winnica jest usytuowana na zboczach powyżej jeziora z widokami, które sprawiają, że degustacja jest nieistotna — choć samo wino jest wystarczająco dobre, by uzasadnić wizytę na własnych zasadach.

Opcje wycieczki łodzią

Wycieczka łodzią z przewodnikiem i napojami na Jeziorze Skadar

Dla bardziej atmosferycznego doświadczenia:

Rejs o zachodzie lub wschodzie słońca z winem na Jeziorze Skadar

Dojazd do Virpazaru i jeziora

Virpazar leży ok. godziny drogi od Kotoru lub 45 minut od Baru. Wioska ma kilka restauracji wzdłuż małej mariny, kilka opcji noclegowych i infrastrukturę dla wycieczek łodzią. Wycieczki jednodniowe z Kotoru są całkowicie możliwe.

Czego uczy powolny dzień

Mieliśmy za sobą kotor-budwański must-see — mury, Sveti Stefan z drogi, Kanion Tary w pełnej krasie. Jezioro Skadar to inny rejestr. Spokojny, bez pośpiechu, nagradzający cierpliwość w sposób, którego bardziej dramatyczne krajobrazy nie wymagają.

To jest to, co Czarnogóra robi, gdy nie stara się zrobić na tobie wrażenia. Po prostu istnieje, w tej niezwykłej gęstości krajobrazu i historii i dzikiej przyrody, i jeśli zwolnisz na tyle, żeby to zauważyć, jest to naprawdę coś.